|
Krótka historia dla tych, którzy głoszą Słowo Boże, ale bywają zniechęceni, bo nie widzą owoców swojej służby ani Bożego działania w życiu tych, którym głosili. Apostoł Paweł w Pierwszym liście do Koryntian pisze: Ja zasadziłem, Apollos podlał, a wzrost dał Bóg. A zatem ani ten, co sadzi, jest czymś, ani ten, co podlewa, lecz Bóg, który daje wzrost. Bo ten, co sadzi, i ten, co podlewa, jedno mają zadanie i każdy własną zapłatę odbierze według swojej pracy. Albowiem współpracownikami Bożymi jesteśmy; wy rolą Bożą, budowlą Bożą jesteście."
Całkiem niedawno, dzięki Bożej łasce, razem z mężem mieliśmy możliwość oglądać owoc tego, co sialiśmy dwa lata temu, co potem inni podlali, a Bóg dał wzrost. Dla nas to niesamowita historia Bożego działania.
Jest 2009 rok, wieczór, po godzinie 23. Marcin (mój mąż) wraca z pracy. Jego pracowniczy autobus dojeżdża tylko do Świebodzic, więc drogę do Wałbrzycha zwykle pokonuje pieszo lub – jeśli się uda – stopem. Marcin modli się – jak zawsze – żeby to Bóg zatrzymał właściwy samochód, żeby bezpiecznie i szybko dotrzeć do domu. I zatrzymał się.
|