|
|

Kiedy przyjechał po raz pierwszy do tej małej wioski znajdującej się na końcu długiej, brudnej, górskiej drogi w dalekiej części indonezyjskiej wyspy Celebes, ludzie w ogóle nie chcieli z nim rozmawiać. Brat Nulan., znalazł się tam jako misjonarz z ramienia Ligi Biblijnej. Po przybyciu na miejsce był nie tylko zmęczony po długiej podróży, ale również zakłopotany.
- Nawet wtedy, gdy zbliżałem się do nich, odsuwali się ode mnie, chowali się za domami – wspomina Nulan.
Ludzie ci to członkowie plemienia Da. Biedni i w większości niewykształceni, żyjący z uprawy roślin. Byli animistami, oddającymi cześć duchom w świecie przyrody. Podążali za miejscowymi uzdrowicielami, którzy dmuchając nad ich głowami, wypowiadali zaklęcia, aby oddalić choroby. |
|
Więcej…
|
|
|
To Biblia jest też dla Afrykańczyków? |
|
Przez 9 lat należałem do sekty, która mieniła się kościołem, a która znana była ze swoich specyficznych, białych ubiorów. Wierzyłem, że Bóg przemawia do nas przez swoich proroków (pastorów). Wiedziałem o Biblii i słyszałem nieraz proroka, który z niej cytował, ale sam nigdy jej nie czytałem ani nawet nie trzymałem w dłoniach. Nie sądziłem, że Biblia jest skierowana również dla Afrykańczyków – opowiada Cecil.
|
|
Więcej…
|
|
Wyobraź sobie, co robisz, gdy w jednej chwili twój dom zostaje zrównany z ziemią? Uciekasz z gruzowiska, jednak po chwili widzisz w ruinach całe miasto. Nie możesz znaleźć wody, ani miejsca, gdzie można się schronić. Drogi są zniszczone. Dzieci kurczowo trzymają się rodziców, podczas gdy oni szukają czegoś do jedzenia. Wstrząsy wtórne cały czas są odczuwalne. Czy to się powtórzy? |
|
Więcej…
|
|
|
|
|
<< Początek < Poprzednia 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 Następna > Ostatnie >>
|